Audyt SEO pokazuje, co blokuje widoczność strony w Google. Nasz audyt obejmuje dodatkowo drugi kanał: czy modele AI - ChatGPT, Gemini, Perplexity - w ogóle cytują markę, i od jakiego punktu zaczyna się pomiar. Powstaje jeden raport z priorytetami od P1 do P4, konkretnymi rekomendacjami i planem wdrożenia. Robi go Paweł Kunaszyk, w SEO od 2005 roku.
Czym jest audyt SEO i AI
Audyt SEO to diagnoza czynników, które decydują o widoczności strony w Google - od techniki, przez treść, po profil linków. Audyt AI idzie dalej i sprawdza, czy i jak modele językowe widzą oraz cytują markę w odpowiedziach. Łączymy oba w jednym raporcie, bo dziś to dwa kanały tego samego problemu: „czy klient mnie znajdzie". Wysoka pozycja w Google nie gwarantuje obecności w AI - do odpowiedzi AI trafia średnio tylko około 38% stron z pierwszej dziesiątki Google.
Co sprawdzamy
Audyt obejmuje cztery obszary:
Technika
robots.txt, indeksacja, czas odpowiedzi serwera (TTFB), dane strukturalne, Core Web Vitals.
Treść i semantyka
pokrycie encji i intencji, Information Gain (czy treść wnosi oryginalne fakty), kanibalizacja fraz między podstronami. Kanibalizacja fraz między podstronami
Gotowość pod AI
dostęp botów AI w robots.txt, Bing Webmaster Tools, struktura treści gotowa do cytowania oraz punkt zero widoczności w modelach.
Autorytet
profil linków, sygnały E-E-A-T i obecność autora jako wyraźnej encji.
Audyt widoczności w AI
Sprawdzamy, w ilu spośród priorytetowych zapytań marka jest dziś cytowana w ChatGPT, Gemini i Perplexity - i z jakim wydźwiękiem. Wynik to konkretna liczba: punkt zero, od którego liczymy zmianę, oraz mierzalny udział marki w odpowiedziach modeli. Tę widoczność rozwijamy potem w ramach pozycjonowania w AI.
Co zawiera audyt
Raport z priorytetami od P1 (krytyczne, blokujące) do P4 (kosmetyka) i konkretnymi rekomendacjami - co zrobić, w jakiej kolejności i dlaczego.
Bez ogólników typu „popraw treść". Każda rekomendacja mówi, co zmienić i po czym poznać, że zadziałało.
Audyt jest punktem wejścia do współpracy: rekomendacje wdrażamy zwykle razem z klientem - w ramach pozycjonowania stron lub pozycjonowania lokalnego - albo przekazujemy je zespołowi po stronie klienta.
Filtr lub kara Google? Sprawdzamy i pomagamy wyjść
Jeśli strona nagle straciła pozycje, przyczyną może być filtr algorytmiczny lub ręczna kara Google. W ramach audytu sprawdzamy, czy tak jest, ustalamy źródło problemu i przygotowujemy plan wyjścia - od analizy profilu linków, przez czyszczenie, po wnioski o ponowne rozpatrzenie. To jeden z tematów, w których mamy długie doświadczenie. Osobno, krok po kroku: jak rozpoznać filtr i karę Google.
Dla kogo i kiedy zrobić audyt
Audyt warto zrobić przed startem współpracy SEO, po nagłym spadku widoczności, przed przebudową strony oraz wtedy, gdy AI nie poleca marki, a powinno. Sprawdza się też jako niezależna druga opinia, gdy obecne działania nie przynoszą efektu.
Najczęstsze pytania
Czym audyt SEO różni się od audytu AI?
Audyt SEO diagnozuje widoczność w Google, audyt AI - w modelach językowych. U nas oba są w jednym raporcie.
Czy wysoka pozycja w Google oznacza obecność w ChatGPT?
Niekoniecznie. Do odpowiedzi AI trafia średnio około 38% stron z pierwszej dziesiątki Google. To trzeba sprawdzić osobno.
Co dokładnie zawiera raport?
Raport z priorytetami P1-P4 i konkretnymi rekomendacjami w czterech obszarach: technika, treść, gotowość pod AI, autorytet.
Co dzieje się po audycie?
Omawiamy raport i ustalamy kolejność wdrożenia. Najczęściej prowadzimy je dalej razem z klientem, w ramach stałej współpracy.
Mamy filtr lub karę - da się wyjść?
W większości przypadków tak. Zaczynamy od ustalenia przyczyny i planu wyjścia.
Ile kosztuje audyt?
Wycena jest indywidualna, po krótkiej konsultacji - zakres audytu dopasowujemy do wielkości strony i celu, więc nie ma jednej ceny z półki.
Kto robi audyt: Paweł Kunaszyk i zespół
Audyty i pozycjonowanie prowadzę od 2005 roku, firmę - od 2008. Projekt prowadzę razem z zespołem - kontakt jest z osobami, które realnie wykonują pracę. Więcej o mnie · LinkedIn